Po kilku latach doświadczeń inwestowania na rynkach kapitałowych, mam spostrzeżenie jak bardzo istotna jest praca nad sobą. Nie raz dyskutuję z osobami z „branży” o psychologii tradera. Jednak wiele osób jest przekonana, że najważniejsze, to posiadać skuteczną strategię i to wszystko. W swoim doświadczeniu doznałem jak lekceważenie psychologii miało istotny wpływ na mój wynik. Prowadząc dziennik tradera mogłem przyjrzeć się temu bardziej szczegółowo. Taką analizę dokonuję po określonych etapach. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, zapisałem wiele stron na ten temat. Przyznaję, że jest to niesamowity skarbiec wiedzy własnego samorozwoju. Po przeczytaniu takiego materiału wnioski nasuwają się same. Najlepsze zagrania dokonywałem w sytuacjach kiedy byłem zrelaksowany, odprężony, pozytywnie naładowany dźwiękami z ulubionych utworów, zmotywowany do działania, skupiony na konkretnych myślach. Najczęstsze emocje jakie towarzyszyły to: uniesiony radością, pozytywne nastawienie, entuzjazm, chęć do działania, pobudzony, optymistyczny, pewny siebie, twórczy, spokojny, opanowany, refleksyjny, zachwycony, usatysfakcjonowany, poczucie odnoszenia sukcesu. Takie słowa najczęściej pojawiały się w zapisach podczas prowadzenia dobrych pozycji. Oczywiście były także zagrania na plus, kiedy ogarniały mnie negatywne emocje. Choć takich zagrań było niewiele. Namawiam was wszystkich do prowadzenia dziennika tradera. Może się okazać, że będzie to jeden z najlepszych materiałów jakie będziecie mieli w swoich rękach. Największy paradoks jest taki, że wiele osób o tym mówi choć niewielu go stosuje.
Pozdrawiam i życzę sukcesów ![]()
Krzysiek


